You are currently viewing O wykładziny szkolne trzeba dbać!

O wykładziny szkolne trzeba dbać!

W szkole pracuję od dobrych kilkudziesięciu lat. Nie jestem nauczycielem, ani jakimś wyżej postawionym pracownikiem. Pracuję, jako zwykła woźna, która musi nie tylko pilnować wejścia do szkoły, ale i również dbać o wygląd pomieszczeń znajdujących się na parterze. W szkole zmieniały się pokolenia. Zmieniały się również zasady i w związku z tym zmieniały się metody podejścia do czystości. Mogę powiedzieć tylko jedno, kiedyś to jednak naprawdę było jakoś lepiej. Nie wierzycie? To się przekonajcie!

Nacisk na czystość wykładzin szkolnych

wykładziny do szkołyTeraz to jest więcej wymagań w stosunku do pracowników, niż do uczniów. Kiedyś było właśnie odwrotnie. Uczniowie mieli też większy szacunek do personelu, który zajmował się porządkami. Dzieciaki nie śmieciły i dbały o wygląd szkoły, a co najważniejsze nosiły papcie, więc wykładziny do szkoły były stale czyste i nie trzeba było ich ciągle zamiatać. Teraz jest naprawdę zupełnie inaczej. od czasu, kiedy powstała reforma szkolnictwa, dzieci wchodzą do szkoły z buciorami nie wycierając ich i wprowadzając do środka piasek i błoto. Wykładziny podłogowe wymagają wówczas znacznej konserwacji. Pozostał mi nawyk upominania uczniów, aby wycierali buty i nie niszczyli dobra szkoły, ale nikt sobie z tego nic nie robi. Nawet dyrektor powiedział, że to moim obowiązkiem jest dbanie o wykładzinę szkolną. Jakie więc mam wyjście? Tak naprawdę żadne. Jedyne, co mogę robić to kilka razy dziennie zmywać wykładziny, konserwować je i dbać o nie. Biorę się więc za ich zamiatanie. Robię to bardzo dokładnie, ale szybko bo czasu nie ma. Jeszcze zanim dzieciaki przychodzą na lekcje. Podłoga jest już umyta. Wykładzinę na mokro myję używając do tego ciepłej wody z płynem do podług. Oprócz tego mam delikatny i czysty mop w kształcie prostokątnym, który doskonale zmywa zarazki. W związku z normami sanepidu kładzie się ogromny nacisk na czystość pomieszczeń w szkole. Raz na pół roku przychodzi kontrola i wszystko sprawdza, nawet wykładziny podłogowe. Modlę się wtedy, aby się do niczego nie przyczepili.

Jako woźna i sprzątaczka w jednym dbam o to, ażeby w szkole zawsze było czysto i przyjemnie. Nie chcę, aby rodzice i nauczyciele chodzili po brudnych wykładzinach. Zawsze muszą być czyste i lśniące. Muszą pachnieć i błyszczeć. Szkoła jest miejscem publicznym, a według mnie parter jest moją wizytówką, bo to ja odpowiadam za czystość w tej kondygnacji. Mimo to ludzie mogliby wycierać buty wchodząc do szkoły, bo po co zaniedbywać piękna wykładzinę, która może służyć jeszcze dla wielu pokoleń.