To, że Internet ma moc porażającą nie ulega wątpliwości, ale ma ją tylko wtedy, gdy twórca strony lub/i autor tekstów, które znajdują się na stronie potrafi kilkoma pierwszymi słowami (o grafice innym razem) i przez kilka sekund utrzymać ciekawość osoby, która wpisała dany adres strony w przeglądarkę www. Co jeśli się nie uda? Może się zdarzyć tak, że internauta nie znajdzie u nas na stronie niczego dla siebie i postanowi skorzystać z ikonki krzyżyka znajdującej się w prawym górnym rogu – sami przecież często tak robimy. To nic, że nie zapoznał się z zawartością całej strony – po kilku rzutach oka – ma dość.
Doskonale potwierdzają to badania Eyetrack III (2003-2004) sprawdzające zachowania konsumentów korzystających z czasopism i serwisów internetowych. Badacze śledzili ruchy gałek ocznych osób odwiedzających strony www i próbowali odpowiedzieć na pytanie na co patrzą w pierwszej kolejności oczy internautów, w jaki sposób i co czytają.
Eyetrack ujawniły zaskakującą rzecz – czytelnicy serwisów znacznie chętniej czytają treści, nagłówki i tytuły napisane nieco mniejszą czcionką, bo napisane dużą i pogrubioną czytają pobieżnie i mniej wnikliwie. Być może wynika to z tego, że duża i kolorowa czcionka kojarzy się czytelnikowi już na wstępie z tanim i nachalnym chwytem internetowym. Badania pokazały również, że aby zachęcić internautę do przeczytania całego artykułu należy użyć już we wstępie tekstu kilku przyciągających słów, inaczej czytelnik dojdzie do wniosku, że całość jest tak samo nudna, jak początek. Jeśli dodajemy nagłówki – muszą krzyczeć, ale nie kolorem i wielością czcionki, a oryginalnością, sprzecznością. Nagłówek, podobnie jak lead (streszczenie artykułu – tzw. zajawka) powinien uderzać przekazem i działać w myśl zasady „minimum słów, maksimum treści” – musimy pamiętać, że internauta nie ma czasu i że mamy tylko chwilę, by sprawić, by po przeczytaniu nagłówka zapragnął poznać całość. Można to osiągnąć dzięki wykorzystaniu następujących informacji:
- Nagłówek musi być przejrzysty i zrozumiały – bez skomplikowanych gier słownych
- Nagłówek musi mieć sens i coś znaczyć
- Nagłówek musi być treściwy – powinien składać się maksymalnie z 8 słów (jeśli nie uda Ci się zatrzymać czytelnika ośmioma słowami, dziewiąte nie przyda Ci się w ogóle)
- Nagłówek musi powiedzieć czytelnikowi, o czym przeczyta w tekście (bardzo ciekawą praktyką jest odnajdywanie w tekście kilku dobitnych słów, które mogą stać się również nagłówkiem)
- Nagłówek musi być oryginalny i odbiegać od znanych standardów
A co z samym tekstem po nagłówku? O ile nagłówek jest haczykiem, to wszystko, co występuje po nim, jest żyłką. Im trwalsza będzie, tym więcej czytelników dobrnie do końca. Skoro udało nam się zatrzymać czytelnika pozostaje nam już teraz tylko dostarczyć mu ciekawych informacji, których jeszcze nie posiada, a które podczas czytania zaskoczą go i zdziwią. Dużym błędem, jaki popełniają autorzy stron jest to, że piszą teksty na dane tematy, bo wydaje im się, że zaciekawią czytelników – tymczasem interesują one tylko piszącego, a piszący nie jest w centrum wszechświata, w centrum Internetu, tak samo, jak teksty nie są po to, by schlebiać własnemu ego i chwalić się wiedzą. Muszą mieć swój cel. Często widuje się w sieci strony o niczym i teksty pisane po nic, tylko po to, by były. Jeśli nie wiesz, o czym pisać – po prostu nie pisz i nie zanudzaj internauty – szanuj jego cenny czas. Jeśli wiesz – to pisz płynnie, lekko, z pasją i zaangażowaniem, by czytelnik odniósł wrażenie, że znasz się na rzeczy i masz coś do powiedzenia. Pamiętaj również o tym, by tekst nie był zbyt długi – każdy, bowiem ma swój optymalny czas, przez który może się skupić na czytaniu jednej rzeczy. Wzbogacaj teksty ilustracjami, krótkimi dygresjami, przykładami z życia, zadaniami – sprawi to, że czytelnik mocniej zaangażuje się w czytanie, a treść stanie się ciekawsza i urozmaicona.
PS. Jeśli czytając ten artykuł miałeś nadzieję, że zostaniesz porażony i masz do czynienia z tekstem, jakiego jeszcze nigdy nie czytałeś, a stało się inaczej – cel został osiągnięty ![]()